niedziela, 2 lutego 2014

Rozdzial VIII Melisa

  Po tym, jak zachowała się względem Elle wszyscy w szkole zlecieli się do niej jak muchy. Dziewczyna zauważyła jedynie kilka osób, które wolało zagłębić się w rozmowy jedynie na temat swoich własnych problemów. Mel stwierdziła, że może te osoby nie są aż tak płytkie, więc podeszła do dziewczyny z czarnymi włosami, która rozmawiała na lekcji z jej bratem i chłopaka, który wyglądał na niezłe ciacho.
-Cześć.-powiedziała promiennie się uśmiechając.-Jestem Melisa, ale mówcie mi po prostu Mel.
-Hey! Jestem Sylvia... A ten dziwny osobnik koło mnie to Peter.- dziewczyna lekko się uśmiechnęła.
-Cześć!
Nagle zza Sylvi wyskoczył słodki chłopak z gęstymi włosami i uroczymi oczami.
-Witajcie. Och... a ciebie jeszcze nie znam ślicznotko.-powiedział puszczając oczko a następnie szeroko się uśmiechnął.
-Mel.
-Uuu. Ładnie. A więc przejdę do sedna sprawy. Zapraszam was na imprezę rozpoczynającą nowy rok szkolny.Impreza rozpocznie się o godzinie 20.Ubierzcie maski ok? I mam nadzieję że przyjdziesz Mel.
-Na pewno.
Gdy chłopak odszedł Mel rzuciła się z pytaniami do Sylvi.
-Jak ma na imię ten chłopak?
-To Matt. Matt Morgan. Robi najlepsze imprezy w szkole, jednak ja i Pet nigdy na nie nie chodzimy.
-Dlaczego?! Imprezy to najlepsza rozrywka jaką mógł wymyślić człowiek.
-Po za tym nie mam odpowiedniej kiecki. Co ja mówię! Ja nie mam żadnej kiecki.
-Pożyczę ci coś! Masz ze mną iść i koniec! To tyczy się też ciebie Peter.
-Hmm... Jeśli tak mnie o to prosisz to może pójdę.
-Bądźcie u mnie o 18 obowiązkowo!
Po chwili zadzwonił dzwonek na lekcję. Grupka nowych przyjaciół podążyła na następną nudną lekcję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz